Centralne zarządzanie i nowe implementacje w dostępie do repozytorium

Mówi się, że w kwestii zarządzania repozytoriami niewiele się zmieni. A jednak. Zdobywana wiedza programistyczna otwiera wiele nowych możliwości, a ogranicza nas tak naprawdę wyobraźnia. Pojawiła się nowa koncepcja związana z Apptelier Repository Manager. Otóż do tej pory stanowił on jednocześnie narzędzie do obsługi własnych repozytoriów oraz zarządzania komputerami w prywatnej sieci. Jest duże prawdopodobieństwo, że się to zmieni.

Apptelier Central Management Tool to nazwa kodowa nowego modułu, który ma stanowić dedykowane narzędzie dla administratorów sieci. Będzie charakteryzować się funkcjonalnością głównie stosowaną przy zarządzaniu oprogramowaniem na stacjach roboczych. Tak, więc nie zobaczymy w nim możliwości dodawania własnych pakietów czy konfiguracji repozytoriów. Te czynności pozostawia się menadżerowi.

Dlaczego takie zmiany? Otóż administratorzy sieci to przeważnie osoby, poszukujący łatwego i szybkiego rozwiązania. Nie mają czasu na uzupełnianie zawartości czy pobieranie pakietów. Związku z tym moduł Central Management Tool ma dostarczać narzędzia, który pozwolą na dystrybuowanie i instalację pakietów, ale ich źródłem będą repozytoria lokalne lub zewnętrzne, tworzone i rozwijane przez społeczność. Administrator będzie po prostu wybierał jakie pakiety chce mieć u siebie, a program automatycznie przekopiuje je na lokalny serwer. Następnie stacje klienckie będą je pobierały i instalowały korzystając z już gotowych informacji. Automatyzujemy tu uzupełnianie zawartości na podstawie istniejących szablonów i likwidujemy konieczność poszukiwania między innymi argumentów wiersza poleceń dla instalatorów.

Dostęp do repozytoriów

Dotychczasowa konfiguracja namiarów do repozytoriów składa się z informacji o bazie danych MySQL. Klient łączy się z nią bezpośrednio, a to daje konieczność wystawienia tego typu usługi na zewnątrz. Według zasad bezpieczeństwa nie powinno się tego robić ze względu na ryzyko włamania czy uszkodzenia danych. Do takich rzeczy wykorzystuje się specjalne API, które będzie udostępniane w postaci Web Services. Od użytkowego punktu widzenia Web Services zapewniają większe bezpieczeństwo i ochronę danych. Transmisja może być szyfrowana, przez co wszelkie przekazywane informacje nie będą mogły zostać przechwycone.

Od strony technicznej Web Services uszczuplą plik konfiguracyjny. Będzie on składać się tylko z unikalnego adresu internetowego, a w przypadku prywatnych repozytoriów, dodatkowego loginu i hasła. Będzie można również zminimalizować ilość zapytań kierowanych do bazy danych, a informacje trzymać w pamięci podręcznej. Część obliczeń będą wykonywane po stronie serwera. Ma to jednak swoje gorsze strony. Wzrosną wymagania. I to zarówno sprzętowe jak i systemowe. Ale w nieznacznym stopniu.